wtorek, 9 grudnia 2014

Keep calm Christmas is coming

  

Wszystkie zdjęcia, które dodawałam we wcześniejszych postach usunęłam z tego google+ coś tam, oczywiście nie zdając sobie sprawy z tego, że stąd też zostaną usunięte. Teraz to już nieważne, nie mam zamiaru dodawać tych zdjęć ponownie, gdyż nie mam na to ochoty.
Wciąż przebywam w Anglii...pracuję, zwiedzam co nieco, odkładam kasę na przyszłość i tak sobie to życie leci. Powoli? Niepowiedziałabym, czas strasznie szybko leci. Kolejne święta poza Polską, emocjonalnie albo nie, zobaczymy jak w tym roku wypadną. Potem, 4 stycznia lecę do Polski na prawie trzy tygodnie, więc będę miała okazję zobaczyć znajomych. Już nie mogę się doczekać!


 Mogę śmiało zaliczyć ten rok do udanych, z tego względu, że chyba nigdy tak nie podróżowałam. Udało mi się spędzić tydzień na hiszpańskiej wyspie Teneryfa! Była to wspaniała odskocznia od codzienności, piękna pogoda i nowe, nieznane miejsce sprawiło, że były to naprawdę udane wakacje.



Wulkan El Teide





   W listopadzie z kolei, udałam się do stolycy, do Londynu! Chociaż 10 lat temu odwiedziłam to miejsce, jednak pokusa była większa, więc decyzję podjęłam bez wachania. Poza tym był to dobry moment by przystąpić do egzaminu IELTS, który już rok chodził mi po głowie. Dla niewtajemniczonych dodam, że IELTS znaczy po angielsku International English Language Testin System i jak sama nazwa wskazuje, ten egzamin ma za zadanie sprawdzić poziom angielskiego. test ma 4 części: "słuchanie", "czytanie", "pisanie" i "mówienie". Słuchanie, czytanie i pisanie razem trwa 3 godziny, moim zdanie to trochę za mało czasu, szczególnie na część pisemną. Później, tego samego dnia, odbywa się "mówienie", polega to na rozmowie z egzaminatorem 1:1 i trwa to ok. 20 minut. Wyprawa do Londynu też się udała, było super! Dużo zakupów, dużo spacerowanie i co najważniejsze, dużo zwiedzania. UWIELBIAM!


Oxford Street, Londyn

Stamford Bridge, Chelsea

Muzeum Historii Naturalnej, Londyn

Metro, Londym

Swiss Re, Londyn


Millenium Bridge, Londyn

Trafalgar Square, Londyn
Tower Bridge, Londyn



1 komentarz:

  1. Szkoda, że tamtych zdjęć już tutaj nie masz, miała byś kiedyś fajną pamiątkę na necie ( przynajmniej ja sobie tak wmawiam, że za kilka lat gdy będę miała doła włączę sobie mojego bloga) :D:D ps. Zakupy chyba każdy lubi :D:D

    OdpowiedzUsuń

Czyżby YouTube?

Ponieważ ten blog nadal istnieje w czeluściach Internetu, postanowiłam umieścić na nim kilka nowych informacji dotyczących moich poczynań. A...