Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkoła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkoła. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 stycznia 2012

Witam! Otóż:
Miałam match, trwał 15 godzin. Rodzina z Granby, CT. Dwójka dzieci. Dziewczynka, 6. Chłopiec, 4. Niecałe 3 godz. od Nowego Jorku. No cóż, było minęło. Niepotrzebnie się podjarałam. Już teraz wiem, że w takim momencie, emocję biorą nad Tobą przewagę, ale trzeba to opanowac. Nie można wyobrażac sobie niewiadomo czego.  Mówic wszystkim dookoła; mamie, tacie, koleżance, babci, drugiej koleżance. 
Niestety są te emocje, jest to wszystko. Może przy drugim matchu, będzie to wyglądac inaczej. Ale i tak pozostanie to przyspieszone bicie serca. Jestem tylko człowiekiem, gdyby mnie to nie obeszło, byłoby to dziwne.
Miałam zjazd. Chodzę do szkoły prywatnej, policealnej, wokalnej. Za dwa tygodnie mam sesje, która trwa 3 dni, czyli cały zjazd. Uczyc się nie mam kiedy. Praca co drugi dzień po 12h, a jeszcze trzeba życ. 
Niestety to też jest tak, że ja żyję czymś innym. Żyję już tym cholernym wyjazdem. Myślę sobie jakby to było w Stanach.  Nie mogłam się dzisiaj skupic. Wiersz mi wyszedł, proza niby też nie. Jedynie z piosenką sobie poradziłam.  1,5 roku temu było na odwrót. Wiersz wychodził mi rewelacyjnie, piosenka - masakra. Fałsz, za fałszem. Etam. Za rok o tej porze będę się z tego śmiac. ;)

Czyżby YouTube?

Ponieważ ten blog nadal istnieje w czeluściach Internetu, postanowiłam umieścić na nim kilka nowych informacji dotyczących moich poczynań. A...