Codzienność w tym miejscu czasami mnie na maksa przytłacza. W momencie kiedy człowiek haruje jak wół, "góra" ma czelność niedopilnować prawidłowości godzin, ale! 17 lutego złożyliśmy wniosek o wiże Working Holiday do Nowej Zelandii i trzy tygodnie temu dostaliśmy potwierdzenie, że przyznano nam wizy. Całe to zamieszanie było dla mnie nie lada stresem, codzienne sprawdzanie maila czy przypadkiem nie ma decyzji. No, ale juz po wszystkim, teraz pozostaje nam zaplanować podróż do Nowej Zelandii, bo mamy na celowniku kilka krajów, które chcemy zwiedzić po drodze.
Ale co to jest wiza Working Holiday? Jest to wiza, którą Nowa Zelandia przyznaje wielu krajom na świecie, w tym Polsce. Dla Polaków jest "aż" 100 miejsc na rok, więc jak się domyślacie jest duże zainteresowanie i wielu osobom nie udaje się dostać do szczęśliwej setki. I niestety z roku na rok przybywa chętnych na tą wizę, w tym roku wizy rozeszły się w 17 minut! Dlatego też, trzeba całą aplikację wypełnić szybko i równie szybko za nią zapłacić, ale żeby w ogóle móc aplikować o wizę trzeba spełnić warunków. Przede wszystkim najpierw założyć sobie konto na stronie urzędu imigracyjnego Nowej Zelandii. Należy posiadać paszport, który jest ważny do 3 miesięcy po planowanym wylocie z Nowej Zelandii. Trzeba byc w grupie wiekowej 18-30 nie zabierać ze sobą swoich dzieci. Posiadać 4200 dolarów nowozelandzkich na całorocznypobyt w NZ oraz bilet powrotny albo środki na niego. Natomiast podczas składania aplikacji, trzeba za nią zapłacić 165 dolarów. I oczywiście wykupić sobie ubezpieczenie na cały pobyt.
Poza tym po wypełnieniu formularza i dostanie się do tej pierwszej setki, otrzymuje się maila od oficera imigracyjnego, który informuje co dalej. Do tej pory było tak, że drukowało się formularz INZ 1096 i trzeba było umowić się do lekarza radiologa, ale tylko do takiego, który znajduje się na stronie Panel Physicians. U niego robiło się prześwietlenie klatki piersiowej i lekarz wypełniał formularz, który trzeba było wysyłać pocztą (koszt ok. 200zł jeśli zależy nam na czasie). Teraz jest troszkę łatwiej, bo lekarz sam wysyła informacje medyczną przez system eMedical, więc wszystko idzie elektronicznie.
Na dostarczenie informacji medycznej dano nam czas do 10 marca, czyli 20 dni od daty złożenia aplikacji, 26 lutego mieliścy wizytę u lekarza w prywatnej klinice w Plymouth i dopiero 9 marca dostałam opowiedzieć, że moja wiza jest approved. Mój chłopak na drugi dzień dostał decyzję, więc w "dzień ostateczny". Formularz, który wypełnia się w systemie online jest bardzo prosty, ale mimo, żę ja byłam na niego przygotowana to i tak emocje sięgały zenitu. Do Nowej Zelandii należy wjechać w ciągu roku od przyznania wizy i od tego momentu liczy się rok. My dopiero wylądujemy tam 3 listopada, bo wcześniej przez miesiąc zwiedzimy Włochy, Sri Lankę, Tajlandię, Kambodżę i Australię. I dlatego zmieniłam szablon, zmieniłam trochę bloga, a zdjęcie na samej górze strony, to okolice, w której będę mieszkać w Nowej Zelandii.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz