It's official then! I still cannot believe it! Pauline from America have just called me and asked me to confirm if I want to become an au pair in the...family. I would love to, obviously!
Cała się trzęsę. Nie spodziewałam się tego telefonu. Myślałam, że to będzie drogą mailową a tu niespodzianka. Paulina jest Polką tak w ogóle i jest koordynatorem w CCare, i życzyła mi Wesołych Świąt. Powiedziała, że mój angielski jest super, że słychać jakbym była stamtąd. Yay! To chyba ucieszyło mnie najbardziej. Data wylotu to 9 lipca. O cały miesiąc wcześniej, niż początkowo myślałam. Bardzo się z tego cieszę, bo już mam dość mojej pracy. Nie chodzi o pracę, chodzi o ludzi. Praca jest ok. Czasami bardzo niewdzięczna, ale życie nie zawsze jest fair. Swoją drogą trudno mi uwierzyć, że moje marzenia właśnie zaczęły się spełniać. Moja rodzina myślała, że to mój mały kaprys. Co ciekawe, chłopak mojej mamy w to wierzył. Dzięki Andrew! Denverowska rodzina jest perfect matchem. No to jeszcze 94 dni. Unbelievable!