Drodzy czytelnicy :)
Jestem w Anglii! Wylądałam w Minehead niedalko Bristolu, no dobra ok. półtorej godziny od Bristolu, ale zawsze to Anglia! Jest inaczej niż w USA, więcej Polaków, szczególnie w ośrodku, w którym pracuję, jakbym nie wyjechała z kraju. Mała Polska, można powiedzieć. Więc jestem tu już jakieś 3 tygodnie i jest fajnie, jest ciężka praca, pot i bolące stopy, ale muszę powiedzieć, że bardzo mi się podoba, robię swoje i jest ok. Na razie zostaję do końca września, ale może wrócę tutaj później.
Marzy mi się wycieczka do Australii, ale to będzie musiało sobie poczekać gdyż moja kochana kuzynka bierze ślub w przyszłym roku w czerwcu i trzeba będzie co nieco wydać, ubrać się...uczesać itd. Australia weszła mi do głowy ze względu na moją rodzinę, która mieszka w Melbourne na południu "down under" i tak sobie wymyśliłam żeby tam sobie kiedyś jechać, nie na stałe bo to cholernie dalekooo.
ładnie tam ;)
OdpowiedzUsuń