piątek, 10 maja 2013

Fake it until you make it

  




   Witam Was wszystkich, o ile ktoś jeszcze będzie miał ochotę tu zaglądnąć. Trochę zapomniałam o moim kochanym blogu, na pewno nigdy nie zapomnę o USA, co to to nie, nawet ostatnio myślałam o tym, by kiedyś pojechać sobie do Nowego Jorku, na wycieczkę, ale oczywiście na razie funduszy brak. Dzisiaj idę ostatni dzień do mojej pracy, którą zaczęłam 1 marca, miałam wiele nieprzyjemnych momentów w Ryłko i dlatego postanowiłam znaleźć inną pracę, ale nie znalazłam pracy. Znalazłam szkolenie, które zaprowadzi mnie znów poza granice Polski. Dajecie wiarę? Jeszcze w lutym nie chciałam nawet rozważać pracy w Berlinie, a teraz wyląduje w UK. Najpierw przejdę szkolenie w Szczecinie i prawdopodobnie w lipcu wylecę na staż do Anglii. Nie wiem czy dobrze robię, ale nie mam zamiaru bezczynnie egzystować. Praca w handlu jest mega ciężka i niesprawiedliwa, dlatego jeśli jeszcze raz wyląduje w sklepie, gdzie trzeba rzucać się na klientów to sobie chyba strzelę w łeb. Nie powiem, bo 3 lata pracy w Big Starze doprowadziło do tego, że teraz jestem taka jaka jestem, i pewnie nie nadawałabym się na projekt "Anglia" gdybym tam nie pracowała. Ludzie, których spotkałam na swojej drodze i wydarzenia, złe czy dobre, kształtują naszą osobowość. Wyjazd do USA był na pewno najlepszą decyzją w moim życiu, mimo tych naprawdę ciężkich chwil i nieprzespanych nocy, ale tak jak wspomniałam wcześniej, wszystko nas kształtuje, stajemy się bardziej odważni i pewni siebie. Ja np. na rozmowie z doradcą zawodowym dowiedziałam się, że mam super osobowość, kiedy nigdy o sobie tak nie myślałam. Wiem, że czasami przesadzam ze swoim zachowaniem i wiem, że nie jestem do końca normalna, ale kto jest? Bycie normalnym jest nudne! Miejcie dystans do siebie, amen.


6 komentarzy:

  1. O no to super, że do Anglii! A co dokladnie będziesz robić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to ci sie poszczęściło:) A gdzie dokładnie bedziesz?

      Usuń
    2. Tego niestety jeszcze nie wiem :)

      Usuń
  2. cos czuje, ze w nie tak dalekiej przyszlosci spotkamy sie w Anglii! :))

    OdpowiedzUsuń

Czyżby YouTube?

Ponieważ ten blog nadal istnieje w czeluściach Internetu, postanowiłam umieścić na nim kilka nowych informacji dotyczących moich poczynań. A...