sobota, 31 marca 2012

...

Co ja mam w ogóle tu napisać?
Że zawsze myślałam, że jestem dzieckiem nieszczęścia i nic dobrego mnie nie spotka?
Że przeszło mi przez myśl, że nigdy nie znajdę rodziny w USA?
Że chciałam zrezygnować?
Że nawiedzały mnie nocne koszmary o tym, że chyba powinnam spróbować w Japonii?
...
Rankiem 30 marca dostałam maila od C. Host mamy, którą miałam na koncie 3 tyg temu...Dostała pracę o którą się starała i jeśli jestem zainteresowana i dostępna to ona wciąż pragnie ze mną rozmawiać na skypie.
Dzisiaj z nią rozmawiałam. Jest cudowna. Przesympatyczna, uśmiechnięta. To jest właśnie to. To trzeba czuc jak chce się spędzić z kimś cały rok. Powiedziała mi, że od początku jak zobaczyła moją aplikację wiedziała, że chce mnie. Najdziwniejsze jest to, że w czwartek (29.03) przeszło mi przez myśl: "Może C. dostanie tą prace i do mnie napisze...NIE NO CO TY TAKIE RZECZY SIĘ TOBIE NIE PRZYTRAFIAJĄ!" 
C. powiedziała mi, że pierwszą myślą, po tym jak dostała wiadomość o nowej pracy, była myśl żeby mnie poinformować o tym, że wciąż jest zainteresowana...
Nie wierzę w to do tej pory. I naprawdę takie rzeczy mi się nie zdarzają.

7 komentarzy:

  1. ciesze sie z Tobą! a przypomnij prosze skad jest rodzina i ile dzieci do opieki?

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie warto jest myśleć tak pesymistycznie! :) Przecież to było oczywiste, że zasługujesz na jakąś fajną rodzinkę i prędzej czy później taka się znajdzie. Powodzenia tam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super!!! Trzeba zawsze myśleć optymistycznie! (powiedziała osoba również podpadająca pod pesymistę:-) )
    Trzymam kciuki żeby wszystko się udało!

    OdpowiedzUsuń
  4. zacznij w siebie wierzyć, to więcej rzeczy się ziści :D

    OdpowiedzUsuń
  5. swietnie! kiedy bys mogla leciec do stanow? chodzi mi o planowana date :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w lipcu, 9 albo 16 albo 23, nie wiem na razie nic więcej. wiem, że C. chce początek lub środek lipca. a przecież planowałam na sierpień haha :)

      Usuń

Czyżby YouTube?

Ponieważ ten blog nadal istnieje w czeluściach Internetu, postanowiłam umieścić na nim kilka nowych informacji dotyczących moich poczynań. A...