piątek, 13 lutego 2015

Nowoczesne Walentynki


Dzisiaj piątek trzynastego, ponoć dzień pechowy, nie wiem, nie doświadczyłam. Wczoraj tłusty czwartek, mój D. musiał przypomnieć mi, że w ogóle jest tłusty czwartek, całkowicie o tym zapomniałam. Mimo ścisłego trzymania się diety, postanowiłam się trochę złamać, zrobiłam racuchy z jabłkami. Po raz pierwszy robione przeze mnie, wyszły naprawdę smaczne. Ale koniec z tymi dobrociami. Mamy ważny plan do wyrobienia, trzeba zrzucić trochę brzuszka, wprowadzamy inne nawyki żywieniowe, tzn. 5 posiłków dziennie z odstępem 2-3 godziny, więc tak naprawdę nigdy nie jesteśmy głodni, i oto chodzi!
Jutro 14 lutego, znany wszystkim dzień zakochanym, oczywiście przereklamowane święto, po to by naciągnąć ludzi na wydawanie, wydawanie i zapomniałabym, wydawanie! Pamiętam, jak byłam jeszcze w USA to ledwo co weszliśmy w Nowy Rok a już na półkach znalazły się kartki walentynkowe przeróżnej maśći. cudnie.





Ja tego święta nie obchodzę, cały rok to taki walentynek. Ja codziennie gotuję dla mojego mężczyzny więc jest najedzony i szczęśliwy, on natomiast zawsze myje garczki po każdym posiłku i dzięki temu ja jestem szczęśliwa, ot co walentynki 24/7. Poza tym w tym roku kupiliśmy sobie pobyt w Portugalii, fakt, że dopiero w marcu, ale tygodniowy wyjazd dobrze nam zrobi, no i trochę nowego zobaczymy no i będzie można powiedzieć, że walentynek "zaliczony".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czyżby YouTube?

Ponieważ ten blog nadal istnieje w czeluściach Internetu, postanowiłam umieścić na nim kilka nowych informacji dotyczących moich poczynań. A...