Koniec mojej męki związanej z obroną pracy. Jestem animatorem kultury oraz aktorem scen muzycznych, jakoś w ogóle tego nie ogarniam. Tyle stresu, ale już jestem po i teraz wreszcie mogę myśleć tylko o wyjeździe i o spotkaniach pożegnalnych z przyjaciółmi, o pakowaniu i o tych innych strasznych rzeczach, które mnie teraz czekają. Ale co może być gorsze od obrony pracy dyplomowej...?
Tydzień temu zadałam kilka pytań mojej kochanej hostce; pytałam o jedzenie przez nią i chłopca słodyczy, o jej ulubiony kolor, o ręczniki, suszarkę do włosów, o opłaty bagażowe i o soczewki. Oczywiście ręczników mam nie brac, bo czekają na mnie brand new, suszarkę posiada, lubią słodycze, jej ulubiony kolor to zielony i niebieski, istnieją opłaty do bagażu, ale to zależy od biletu oraz, żeby kopic soczewki trzeba mieć receptę. Moja ciocia, która mieszka w Australii bardzo martwi się o mnie i prosiła mnie o podanie jej numeru telefonu i adresu do mojej host family. Oczywiście zapytałam się najpierw C. o to czy mogę to zrobic, zgodziła się bez zastanowienia!
Nie wierzę w to, że jeszcze 11 dni i wylot, dajecie wiarę? Pamiętam jak zakładałam sobie bloga i dopiero co otworzyli mi konto, pamiętam to jakby to było wczoraj. Strasznie szybko czas zleciał i tak mało go zostało, tak naprawdę dopiero teraz mogę się zając tym wszystkim, do tej pory moje myśli pochłaniała szkoła, zaliczenia i obrona, teraz jestem od tego wolna, a właściwie mój umysł jest. Chcę śpiewać tak głośnooo i tańczyć, słuchać mojej ulubionej muzyki na cały regulator, ale jest późno więc zrobię sobię skromne wyrażanie emocji poprzez muzykę puszczoną przez słuchawki podłączone do telefonu. O.
Nie mam jeszcze międzynarodowego, ha!
Dodam jeszcze, że jestem z siebie naprawdę dumna, w końcu osiągnęłam jakiś cel w życiu, skończyłam to co zaczęłam.
Dodam jeszcze, że jestem z siebie naprawdę dumna, w końcu osiągnęłam jakiś cel w życiu, skończyłam to co zaczęłam.
Oto kolejne piosenki kojarząca mi się z serialem "The Hills" i z moimi marzeniami...:)
wiem co czujesz, tej ekscytacji wyjazdem w ogole sie nie da wyrazić ani słowami ani niczym ! :D Mnie aż w środku rozpiera jak o tym mysle ;O Nie moge sie doczekac Twoich pierwszych relacji zza oceanu...z Denver dokładniej! <3
OdpowiedzUsuńw denver chyba brzydka pogoda wg mojego widgetu, ale aż 31 stopni...
Usuńu mnie pokazywało wczoraj 37 stopni i słoneczko O.o ... nie wiem czy się bać czy co ;O
Usuńah zapomniałam, gratuluję oczywiście!:*
OdpowiedzUsuńgratuluję! wiem jakie to piękne uczucie!:)
OdpowiedzUsuńchyba każdy ma tak, że zanim się spostrzega to już zostaje kilka dni do wyjazdu:D
OdpowiedzUsuńgratulacje i powodzenia :)
OdpowiedzUsuń